wtorek, 13 listopada 2012

#10

Nigdy nie przypuszczałam,
że uda mi się tak łatwo uzależnić od ludzi.
Nie chodzi tu o konkretne osoby.
Bardziej potrzebuję rozmowy, towarzystwa.
Ciepła.
O tyle to śmieszne, że zawsze uważałam się za introwertyka
Tym samym czyjakolwiek obecność wydawała mi się raczej dosyć
niepożądanym zjawiskiem.
Nie wiem, ale coś we mnie pękło.
Tak nagle.
I nadrabiam socjalne zaległości z kilku lat.

A teraz, gdy przebywam sama w mieszkaniu
Próbuję zagłuszyć tą przerażającą ciszę.
Jest ciężka, wgniata człowieka w podłogę.
Muzyka częściowo ją zagłusza.
Moje myśli też.
Można głośno myśleć, wcielać w życie najdziwniejsze pomysły.
Wszystko można.

Potrzebuję powietrza
Potrzebuję dymu
Potrzebuję ciepła
Tyle mi na razie wystarczy 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz